![]() |
| Daniel Perszko (1901-1996) |
Strażnik hodowca żubrów w Białowieskim Parku Narodowym.
Urodził się 24 grudnia 1901 roku (wg starego stylu 11 grudnia 1901 roku) w Białowieży w chłopskiej rodzinie Prokopa i Kseni z domu Gabiec.
W latach 1913-1915 uczęszczał do miejscowej rosyjskiej szkoły ludowej. Ukończył 5 klas. W sierpniu 1915 roku, gdy wojska niemieckie podchodziły pod Puszczę Białowieską, jego rodzina została przez władze carskie ewakuowana do Rosji. Trafiła do Mińska. Do domu wróciła w 1918 roku.
Daniel pomagał rodzicom w prowadzeniu 4-hektarowego gospodarstwa, pracował też dorywczo w lesie i tartaku. W okresie od 21 grudnia 1921 roku do 25 października 1922 roku odbywał służbę wojskową w 30 pułku piechoty w Białej Podlaskiej, a następnie w okresie od 20 grudnia 1923 roku do 5 kwietnia 1925 roku w 40 pułku piechoty we Lwowie. Po powrocie z wojska znów pracował na ojcowskiej gospodarce oraz w tartaku i lesie.
W dniu 21 października 1928 roku zawarł związek małżeński z Marią Bajko córką Bazylego. Małżeństwo to doczekało się trojga dzieci: Ireny (1931), Wiaczesława (1935) i Witalisa (1941).
Z dniem 1 czerwca 1929 roku Daniel został zatrudniony jako kontraktowy woźny w Muzeum Puszczańskim w Białowieży, które do 1936 roku mieściło się w pałacu carskim, a następnie zostało przeniesione do osobnego budynku. W tej placówce pracował do wybuchu II wojny światowej. Podczas okupacji radzieckiej, w okresie od 17 września 1939 roku do 22 czerwca 1941 roku był zatrudniony na etacie laboranta w sekcji zoologicznej Zapowiednika „Biełowieżskaja Puszcza”. Natomiast podczas okupacji niemieckiej pracował od początku września 1941 roku do 17 lipca 1944 roku w charakterze pomocnika straży leśnej w niemieckim Zarządzie Lasów, na terenie byłego Nadleśnictwa Rezerwat.
W dniu odejścia Niemców z Białowieży (17 lipca 1944 roku) spalił się jego dom i zabudowania gospodarcze, podpalone przez oddział węgierski współpracujący z Niemcami. To nieszczęście dotknęło także innych mieszkańców Zastawy. Daniel odbudowywał się i pracował na własnej gospodarce, posiadał tylko 0,95 ha ziemi. Z dniem 7 listopada 1944 roku został zatrudniony na etacie dozorcy parku pałacowego przy Zarządzie Parku Narodowego w Białowieży. 30 września 1953 roku został zredukowany. Po usilnych staraniach ponownie został przyjęty do pracy 1 października 1953 roku, ale już jako woźnica, pracował przy koniu. 1 marca 1954 roku otrzymał etat strażnika w rezerwacie żubrów, a 1 stycznia 1956 roku powierzono mu stanowisko kontraktowego strażnika hodowcy w Ośrodku Hodowli Rzadkich Zwierząt BPN.
W tym okresie Daniel uczęszczał do Szkoły Wieczorowej dla Pracujących w Białowieży. W 1957 roku złożył egzamin przed komisją w zakresie klasy VII-ej.
W dniu 23 sierpnia 1964 roku uległ groźnemu wypadkowi w rezerwacie pokazowym żubrów, podczas wykonywania swych obowiązków służbowych. Około godz. 19-tej wszedł do zagrody w celu sprzątnięcia poogryzanych przez żubry gałęzi. W zagrodzie przebywał żubr Pomruk i żubrzyca Pociecha. W pewnym momencie samiec z furią zaatakował strażnika, któremu nie udało się uciec poza ogrodzenie. Uderzał w mężczyznę rogami, ten stracił przytomność i upadł. Gdy odzyskał przytomność, okazało się, że jest już poza ogrodzeniem. Nie mógł sobie uzmysłowić, czy sam przeczołgał się za nie, czy wypchnął go rogami Pomruk. Doczołgał się do odległej około 30 m dyżurki z telefonem i wezwał pomoc. Został przewieziony do Szpitala Powiatowego w Hajnówce, a następnie przetransportowany samolotem do Szpitala Wojewódzkiego w Białymstoku, gdzie przebywał do 17 października 1964 roku. Lekarze poza ogólnymi potłuczeniami stwierdzili złamanie 5 żeber oraz lewej kości przedramienia tudzież rozległe rany szarpane pośladka i okolicy kości krzyżowej. Po wyjściu ze szpitala strażnik odczuwał bezwład lewej ręki oraz bóle w okolicy miednicy. Do pracy się nie nadawał. Białowieski Park Narodowy wypłacił mu bezzwrotną zapomogę w wysokości 3 tys. zł. W wyniku rozprawy sądowej Zarząd Ochrony Przyrody Ministerstwa Leśnictwa i Przemysłu Drzewnego w Warszawie wypłacił Perszce odszkodowanie w wysokości 15 tys. zł.
Strażnik do pracy już nie wrócił. Z dniem 23 lutego 1965 roku otrzymał rentę inwalidzką.
Zmarł 16 lipca 1996 roku w wieku 94 lat. Pochowany w grobie rodzinnym na cmentarzu w Białowieży. Oprócz Daniela spoczywają w nim jego rodzice: Ksenia i Prokop, żona Maria, a także ich dzieci: Irena, Wiaczesław i Witalis.
(Oprac. Piotr Bajko)