Filitaryn Aleksander (1902-1984)


 
Aleksander Filitaryn
(1902-1984)

Strażnik hodowca żubrów w Białowieskim Parku Narodowym.

Urodził się 4 maja 1902 roku we wsi Mierecko w pow. dziśnieńskim (obecnie na Białorusi), w rodzinie Romana i Teofili z domu Sierocionek. Ojciec był małorolnym chłopem, posiadał 1,5 ha ziemi. Zmarł osieracając sześcioro małoletnich dzieci. Aleksander miał wówczas zaledwie 7 lat. Ukończył tylko 2 klasy szkoły rosyjskiej. Dalej uczyć się nie mógł, gdyż musiał pomagać matce utrzymywać rodzinę. Najmował się u różnych gospodarzy jako parobek.

W 1923 roku został powołany do odbycia służby wojskowej. Po powrocie z wojska w 1925 roku pracował jako furman. W 1928 roku podjął pracę w Puszczy Nalibockiej, koło Wołożyna. Dwa lata później przeniósł się do Białowieży, gdzie zatrudnił się jako robotnik w tartaku na Grudkach. Pracował w nim do 1941 roku.

W 1933 roku wstąpił w związek małżeński z Heleną Tarluk, urodzoną 11 września 1896 roku w Krywiczach.

Od 1942 roku do połowy stycznia 1957 roku pracował jako robotnik leśny na terenie nadleśnictw: Hajnówka, Zwierzyniec, Białowieża. Z dniem 16 stycznia 1957 roku został przyjęty na etat kontraktowego strażnika hodowcy w Ośrodku Hodowli Rzadkich Zwierząt Białowieskiego Parku Narodowego, niemniej początkowo wykonywał obowiązki podwórzowego.

We wrześniu 1959 roku otrzymał mieszkanie służbowe na osadzie Zwierzyniec.

W początku 1965 roku zmarła jego żona Helena. Aleksander bardzo przeżył tę stratę. Zapadł na zdrowiu i nie mógł należycie wykonywać dotychczasowych obowiązków służbowych. Poprosił kierownictwo BPN o zatrudnienie go na innym, mniej odpowiedzialnym stanowisku. Kierownictwo przychyliło się do jego prośby i z dniem 1 lipca 1965 roku zatrudniło go na stanowisku robotnika gospodarczego.

Na emeryturę (rentę starczą) odszedł 4 maja 1967 roku. Opuścił mieszkanie służbowe w osadzie Zwierzyniec i zamieszkał na Krzyżach w Białowieży.

Zmarł 17 kwietnia 1984 roku w wieku niespełna 82 lat. Pochowany na cmentarzu w Białowieży.

O Aleksandrze Filitarynie tak wspominał dr Zbigniew A. Krasiński w książce „Moje spotkanie z żubrami” (Białowieża 2004):

„Mieszkający na Osadzie Zwierzyniec Filitaryn zwracał się do mnie „panie inżynierzu”, był człowiekiem nad wyraz spokojnym, cicho, ale dokładnie wykonywał polecenia. Nigdy nie skrzywdził konia roboczego, chociaż często wypowiadał „wielopiętrowe” przekleństwa do niego, bez żadnej złości, raczej tylko dla zasady. Odszedł z tego świata tak samo spokojnie i cicho jak żył. Za trumną wiezioną konnym zaprzęgiem szedłem ja i jeszcze dwie osoby”.

(Oprac. Piotr Bajko)
 

Galeria

Copyright © 2024 - Encyklopedia Puszczy Białowieskiej,
Agnieszka Aleksiejczuk, Tomasz Niechoda